Wybory cd.
655.Wy tu gadu gadu, a tu nareszcie - po
długiej ciszy zaczęła się kampania.
Pan kandydat Dykiert ma już dwie rodziny, które na niego zagłosują u jednej z
tych rodzin jest nowy laptop a u drugiej nowe kino domowe. Panie Konieczny,
Panie Soroka do roboty w tym roku skrzynka piwa nie wystarczy.
reporter
24 października 2006
656.Hura zaczęła się pogoń do koryta !
Robo1305
24 października 2006
694.Ten z Hameryki powinien być usatysfakcjonowany ostatnimi wpisami, nareszcie żadnej filozofii, tylko normalne Filipowskie podsrywanie bliźniemu swemu. Tylko ten RAF psuje idylliczny obraz. Skasować dziada!!!
Markokbrodaczo
26 października
2006
711.Arcyszanowny Markobrodaczo (solipsysto), nie wiem
skąd tak ostre słowa (wpis 694) wobec mnie. Jestem oburzony twoją wulgarną
prowokacją i faktem podżegania do RAFofobii . Słowa „SKASOWAĆ DZIADA” traktuję
jako brutalny atak na wolność słowa w tej księdze, szacunek dla Admina, który
jak widzę po starannym zapoznaniu się ze wszystkimi wpisami księgi oraz forum
potrafi zachować dystans do treści i formy wpisów.
DZIAD –nędzarz, ubogi, biedny, potrzebujący, dziad kalwaryjski, żebrak,
jałmużnik, obszarpaniec, oberwaniec, obdartus, łazarz, łachmaniarz, łapserdak,
łachmyta, łajza, menda, staruch, ramol, próchno, piernik, pryk, grzyb, pierdoła,
zgred, pierdziel.
SKASOWAĆ- zlikwidować, posprzedawać, zhandlować, zamknąć, zwinąć, skończyć,
złomować, rzucić, spisać na straty, cisnąć w kąt, rzucić w diabły, pozbyć się,
pożegnać się, rozstać się, pousuwać, powyrzucać, wyeliminować, mieć z głowy,
wyrwać z korzeniami, wyrugować, wytępić.
PYTAM – DLACZEGO????
RAF
29 października 2006
712.Cóż, czy solipsysta musi siebie lubić? Czasami wkurza mnie ta przemądrzała, obłożona słownikami część mojego ego. Chociaż, jak czasami wyskoczy mi gdzieś z podświadomości jakiś taki podziemek, to aż mi wstyd przed samym sobą. Z drugiej strony korzystam z tego, że mój cenzor -superego admin- gdzieś mi się zapodział. A niech się wyszaleją moje zwierzęce instynkta. Może potem będę lepszy?
Markobrodaczo
29 października 2006
731.Spokój, tylko spokój może nas uratować. Dzięki Bogu
wybory już niedługo, potem jeszcze z dwa tygodnie na przetrawienie porażki dla
jednych, a na triumfalne wrzaski drugich i wszystko wróci do normy. A Ziemkiem
bym się nie przejmował, nie takich już na tym forum żeśmy uchodzili. Pamiętacie
na przykład pierwsze wpisy RAF-a? Jak to się ciskał, kazał siebie w dupę
całować, wrzeszczał, że straszny z niego anarchista, a teraz co? Siedzi
przywalony słownikami, spocony jak mysz i co trudniejsze wyrazy stara się
szerokiej publiczności wytłumaczyć. A jaki grzeczny: „tak, markobrodaczo, już
się robi markobrodaczo…” Jeśli ktoś na tym forum nie bywał dawniej, to nawet się
nie domyśli, że RAF to skrót Ruchu Anarchistycznego Filipów. Tak i będzie z
Ziemkiem. Już zginął durnowaty ”atakspermy”, pobędzie z nami dłużej, to wiersze
zacznie pisać (Nie!!!! Tylko nie to! Wystarczy, że RAF zgłupiał i myśli że swoim
grafomaństwem dorówna dla „to to”).
P.S. RAF, poproszę o wyjaśnienie słowa „grafomania”.
Markobrodaczo
30 października
2006
740.Dzięki, twój wpis pozwolił mi się otrząsnąć.
Tez mogłem rzucić spermą po oczach, wszystkim, solipsystom, romantyczkom,
kreacjonistom i innym, którzy chcą przedstawiać racje swoich kandydatów na
radnych wójtów czy innych ministrów, mógłbym też napisać hymn pochwalny mówiący
o przeżyciach związanych z nekrofilskim podejściem niektórych do długiego
weekendu, który zaczyna się w środę tego tygodnia, gdzie głównym celem
większości uczestników jest pokazanie się w nowym wdzianku przy jeszcze nowszym
i droższym katakumbie, mógłbym też wytłumaczyć ziemkowi co to masturbacja ale
jak widać wystarczy że ktoś go postraszy policją, bo innych aluzji nie zrozumie.
Ale nie w tym problem.
Zapytaj lepiej soje super nad-ego;
Gdzie podział się wyznawca solipsyzmu, skoro wystarczy napisać markobrodaczo,
żeby cała filozofia wzięła w łeb.
Chyba dawno nie byłeś w aptece!
P.S. A TOTO podwiną ogonek, chyba przestraszył się dalszego obnażania swoich
mocherowo-homofobicznych poglądów.
(do wpisu 731)
RAF
30 października 2006
744.Cóż, nie jestem solipsystą ortodoksyjnym, czasami dopuszczam możliwość istnienia innych bytów, zwłaszcza gdy widzę taki wpis jak Twój, szanowny RAF- ie. Ja jestem niespotykanie spokojny człowiek, chyba bym się tak nie wściekał i nie rozdawał kopniaków na lewo i prawo. Hi,hi, hi, chyba udało mi się wyprowadzić Cię z równowagi...
Markobrodaczo
30 października 2006
778.Muszę z dużą dozą przykrości przyznać, że moją
ostatnią zagadkę (wpis 649) Robo rozwiązał błyskawicznie (652), a wydawało mi
się, że wcale nie jest taka łatwa. Podrażnił moją ambicję, więc spróbuję coś
trudniejszego:
W pewnej miejscowości F postanowiono wybrać wójta. Zasady wyboru były proste.
Wójtem miał zostać ten z kandydatów, który był najmniej opluty, a pluć mieli na
siebie wzajemnie.
Pytanie brzmi:
Kto zostanie wójtem, jeżeli przyjmiemy że:
1. Kandydatów było trzech.
2. Kandydat X stał w punkcie B1, Y na B2, a Z w punkcie B3.
3. Punkt B1 był oddalony od punktu B2 na dwanaście splunięć X-a, a punkt B2 od
punktu B3 na piętnaście splunięć Y-ka.
4. Y pluł na odległość 3 metrów i 76 centymetrów, X pluł seriami po 6 splunięć
co 3 sekundy, a Z nie umiał pluć wcale.
5. Wiatr wiał z prędkością 17m/ s Y-kowi z boku, dla X-a prosto w twarz, a dla
Z-a w tył głowy.
Dla ułatwienia dodam, że punkt B1 był umiejscowiony na F IV, punkt B2 na F II, a
punkt B3 w samym centrum F (koło obelisku), zaś między tymi punktami pałętał się
Szeryf ze stadem świń z prędkością wprost proporcjonalną do ilości alkoholu w
organizmie Szeryfa.
Kto rozwiąże tą zagadkę, w nagrodę będzie miał prawo do bezpłatnego trzykrotnego
oplucia przez wybranego wójta.
Markobrodaczo
2 listopada 2006
779.Zapomniałem dodać, że jest to zagadka abstrakcyjna i wszelkie podobieństwa do prawdziwych postaci, sytuacji i miejscowości jest zupełnie przypadkowa, żeby potem nie było na mnie, jakby co. Już od tego przepraszania język boli.
Markobrodaczo
2 listopada
2006
815.Wybory to czas podsumowań dotychczasowych dokonań
władz, analizy czy oczekiwania wyborców zostały spełnione przez dotychczasowy
samorząd, czy okres kilkunastu lat został należycie wykorzystany dla dobra gminy
czy też został zmarnowany, czy nastąpił rozwój gospodarczy, społeczny,
kulturalny, czy też zatrzymaliśmy się cofając się w stosunku do naszych
sąsiednich gmin.
Podsumowanie takie robi chyba każdy z mieszkańców naszej gminy, tym bardziej, że
od wyników takiego podsumowania zależy czy nasze podatki, nasze wspólne
społeczne mienie zostanie ponownie powierzone dotychczasowym włodarzom w takie
jak dotychczas władanie, czy też zostaną wybrane władze nowe, z innym, nowym
spojrzeniem na rzeczywistość przy uwzględnieniu maksymalnego wykorzystania
oferowanych nam na rozwój unijnych środków finansowych.
Wybór w tym zakresie jest podstawowym prawem każdego z nas. Wierzę w mądrość i
dojrzałość każdego z mieszkańców naszej gminy, niezależnie od tego czy jest to
rolnik, robotnik, czy też urzędnik. Naszego prawa do oceny i rozliczenia nikt
nie może nam odebrać i nie pozwólmy na to nikomu. Jedno jest pewne, zmiany są
motorem rozwoju. Tak jak kiedyś kosa, na ówczesne czasy nowoczesna, musiała
ustąpić nowoczesnej kosiarce. Ta z kolei z czasem też stała się przeżytkiem i
musiała ustąpić miejsca kombajnowi. I tak dalej. Tak samo jest ze sprawowaniem
władzy. Zmiany to postęp, zmiany to nowoczesność, zmiany to rozwój. Dzisiaj kto
stoi – ten się cofa. Przemyślmy to.
Wybory to również czas, kiedy ujawniają się prawdziwe charaktery ludzi, ich
kultura. Jest wielu, którzy nie mając nic do powiedzenia, zaoferowania próbują
sprowadzić rzeczowy, merytoryczny dialog przedwyborczy do poziomu rynsztoka.
Jest to o tyle nieszkodliwe, o ile osoby te nie oferują nam swojej kandydatury
do reprezentowania nas jako społeczności lokalnej. Inaczej sprawy się mają, gdy
problem ten dotyczy naszych potencjalnych reprezentantów.
Ja jako kandydat do reprezentowania wszystkich Was Państwa, pod adresem którego
kierowane są chamskie ataki, nie mam zamiaru ustosunkowywać się do nich. Ja, w
odróżnieniu od takich anonimowych osób, kulturę osobistą wyniosłem z domu. A
wartości wyniesione z domu są wartościami trwałymi, gdyż kultury nie nabywa się
z wiekiem, wykształceniem, pozycją zawodową czy miejscem pracy. Kulturę się po
prostu ma, albo jej nie ma.
Osoby podpisujące się pseudonimami nie są ludźmi honoru i takimi rzekomymi
„ludźmi” po prostu się brzydzę. Być może są oni przyzwyczajeni do pseudonimów,
być może korzystają z pseudonimów, które sami przyjęli w przeszłości, a które do
dziś figurują na teczkach personalnych. Oni sami wiedzą o tym najlepiej.
Osobiście szanuję każdego, czy to adwersarza, czy nawet przeciwnika, który staje
do konfrontacji z podniesioną przyłbicą. Stąd też jest to mój pierwszy i ostatni
przypadek ustosunkowania się do tych osób.
Natomiast sprowokowany chcę podkreślić mój osobisty wkład w życie społeczne i
gospodarcze gminy, którą wybrałem na swoją „małą ojczyznę” – wkład, który
bezinteresownie wnoszę już od 4. lat:
§ Zorganizowałem w gminie i prowadziłem 2. sesje popularno-naukowe;
§ Promowałem gminę w Telewizji Białystok na zaproszenie prof. Adama Czesława
Dobrońskiego w marcu 2005 r.;
§ Doprowadziłem do wzniesienia 2. obelisków w Filipowie;
§ Zorganizowałem w Filipowie 2 festyny dla ludności gminy;
§ Zorganizowałem w Filipowie dwa koncerty:
- muzyki organowej i pieśni chóralnej poświęconej św. p. Papieżowi Janowi
Pawłowi
II w trzeci miesiąc po jego śmierci;
- pieśni pasyjnej w wykonaniu chóru suwalskiego, który koncertował w Watykanie
dla
papieża Benedykta XVI;
§ Zorganizowałem w szkole w Filipowie dwa konkursy: historyczny i plastyczny dla
dzieci i młodzieży z wysokimi nagrodami (komputer „laptop”, kino domowe, aparaty
cyfrowe, odtwarzacze MP3, itp.), które zostały ufundowane przez stowarzyszenie,
którym kieruję od 4. lat;
§ Otworzyłem gminie drogę do pieniędzy z funduszy unijnych:
- LIDER+ (Fundacja Hiszpańsko-Polska), w którym członek naszego stowarzyszenia
jest członkiem Komisji Rewizyjnej;
- INTERREG IIIA, gdzie dzięki moim staraniom nasza gmina uzyskała status gminy
przygranicznej i tym samym uzyskała możliwość korzystania z pieniędzy unijnych z
tego programu;
- Program pod nazwą „Produkt Turystyczny Suwalszczyzna”, w ramach którego
będzie realizowany program kompleksowego turystycznego zagospodarowania
doliny Rospudy.
Czy mam wymieniać dalej panowie J-23, XXX itd.? A czym wy możecie się panowie
pochwalić, co daliście bezinteresownie z siebie? Czy komentarz jest tu
potrzebny? Oceńcie Państwo sami.
Pozdrawiam
Ryszard Dykiert
4 listopada 2006
848.WIERSZYK WYBORCZY
Urenko, urenko!
cóżeś ty za pani
że do ciebie ciągną, chłopcy malowani
chłopcy malowani, sami wybierani
na drzewach pineskami przypinani
urenko,urenko!
żebyś ty słyszała
ile ty, obietnic w wyborach dostała
ten asfalt, ten pomniczek
a ten wrogom stryczek
urenko,urenko!
ty nam powiedz przecież
który najpiękniejszy na świecie
ten pyzaty, ten wąsaty
kochają cię, jak wariaty
urenko, urenko!
temu dieta jak słoneczko
temu godna, temuż hojna pani
jeszcze nie otwarta
a już dzieli posadami
urenko, urenko!
gdy do ciebie wpadnę
głosy zbiorę, to zostanę radnym
może i korzyści małe
ale żonie załatwię robotę na stałe
urenko, urenko!
powiedz jeszcze czemu dziś
to to taki wesoły
chodź widzi Filipów bosy i goły
on się śmieje
bo czyta wyborcze pierdoły ;)))
-----------------------------------
proszę o dystans …, satyra jest satyrą
dobrego dnia
to to
6 listopada
2006
850.TO to, cieszę się, że znowu jesteś. Muszę Ci powiedzieć, że przez te ostatnie wpisy, w pierwszym momencie "urenkę" odczytałem jako zdrobnienie od "uryny", a nie "urny". Cóż, "z kim przystajesz, takim się stajesz", jak powiadają starożytni Indianie.
Markobrodaczo
7 listopada 2006
863.Czytając wpisy z księgi gości, do głowy przyszło mi
się pojecie „łańcuch pokarmowy”. Całe śniadanie myślałem o tylko „łańcuch
pokarmowym”. Skąd to się bierze, nawet nie „układ pokarmowy” tylko łańcuch i
łańcuch. Masłem smaruję chleb a tu krowa z łańcuchem. Szynkę kładę na chleb,
znowu świnia łazi na łańcuchu. Raz ją w życiu widziałem, a ta łazi za mną na tym
łańcuchu i to w dodatku na pokarmowym. W końcu, kogo interesuje jej łańcuch
pokarmowy?
Układ pokarmowy … to inna sprawa i nie miałbym żadnych pretensji do siebie.
Chociażby: … związek ideałów wyborczych z układem pokarmowy, …i proste. Ja też
dbam o układ pokarmowy. Cap za szynkę zębiskami, … znowu … „łańcuch pokarmowy”.
Może to, zaginiony element teorii ewolucji w zadawnionym konflikcie z RAF. Hi,
zaginiony w zadawnionym - ten trop szybko porzuciłem, …śniadanie dokończyłem bez
przyjemności. Nie przypuszczam też, żeby to miało związane z dzisiejszym
porannym menu.
-----------------------------------------------------
dobrego dnia
to to
8 listopada 2006
865.Myślałem, że chociaż „to to” zapali jakąś świeczkę
na Zaduszki, a tu nic, tylko te obrzydliwe przedwyborcze bagienko. Niektórzy to
się chyba w tym bagnie potopili. Jakoś wcale nie widzę „keepera”, „ABW”
przerażone umilkło, „Robo” gdzieś do kurnika za jakąś kokoszką pognał, no ale
jego można usprawiedliwić, takie są prawa natury, samiec, samica - te rzeczy…
Ale ja nie o tym. Skoro nikt na ten temat nawet się nie zająknął, to ja podzielę
się z Wami pozaduszkowymi refleksjami, bo oczywiście , jak wszyscy, na cmentarz
poszedłem, znicze zapaliłem i westchnąłem w intencji tych co odeszli. Potem
pospacerowałem przyglądając się nagrobkom, czytając daty, nazwiska, dumając nad
znikomością naszego ziemskiego bytowania. Ale niedługo w tym podniosłym i
refleksyjnym nastroju wytrwałem, bo zaraz odezwała się we mnie moja złośliwa
markobrodaczowa natura i różne myśli zaczęły krążyć mi po głowie.
Na niektórych nagrobkach zauważyłem napisy typu: „student”, „magister chemii”,
„doktor filozofii” i tak sobie pomyślałem, co też ci, co te napisy zamawiali,
sobie wyobrażali – czy Bóg będzie dla tego studenta kolokwium robił? Czy doktor
filozofii na Sądzie Ostatecznym będzie próbował zaimponować swoją wiedzą, a
magister przyniesie pod pachą pracę magisterską? A te zdjęcia na pomnikach – z
dat wynika, że babcia zmarła w wieku 85 lat, a na pomniku zdjęcie pięknej,
młodej, najwyżej czterdziestoletniej kobiety. A nawet jeżeli zdjęcie mniej
więcej zgadza się z wiekiem, to rodzi się pytanie - w jakiej to niby postaci
staniemy przed tym Najwyższym Trybunałem; Jeśli tacy jak w chwili śmierci, to
niestety w większości będzie to tłum zdziecinniałych staruszek i staruszków, bo,
dzięki Bogu, pomijając okresy wojen, umiera się raczej w wieku starszym. No
chyba że ktoś zapije się na śmierć, ale taki delikwent, to pod koniec żywota
prawie wcale mózgu nie ma bo mu „denatura zeżarła” i co, będzie stał przed
Świętym Piotrem i dopytywał o swoje nazwisko?
Hm, ciekawe, ciekawe…
Potem zaszedłem na nowszą część cmentarza i tu się nawet trochę wkurzyłem. Ale
po kolei.
Faktem jest, że pomimo powszechnych narzekań widać, że, ogólnie rzecz biorąc,
społeczeństwo jest coraz bardziej zamożne. Stare nagrobki są najczęściej
skromne, często gęsto ze zwykłego cementu, najwyżej jakieś lastryko, a te nowe,
panie, marmury, czarne, włoskie, jakie chcesz, a z boku jeszcze reklama zakładu
kamieniarskiego (dobrze jeszcze, że nie pod nazwiskiem zmarłego), wszystko aż
kapie od złota i ozdób wszelakich. A wkurzyłem się patrząc na piękne(?) bogate
potężne grobowce, na których widniały nazwiska i ewentualnie data urodzin, a nie
było daty śmierci. O czym to świadczy? Ano o tym, że dany osobnik(-czka) sobie
sam(-a) ten grób postawiła! Cholera, zamiast przeznaczyć te pieniądze na jakiś
zbożny cel, napycha kabzę jakimś kamieniarzom. I nie myślę tu o nawet o jakichś
głodujących dzieciach w Afryce, ale normalnie o swoich dzieciach, wnuczkach,
krewnych. Co ci ludzie sobie wyobrażają, że jeśli większy pomnik postawią to
będą mieć większe szanse dostać się do nieba? Że ludzie będą ich za to wielbić?
Przecież za sto lat i tak nikt o nich nie będzie pamiętał! Ilu z Was pamięta
swoje prababcie lub pradziadków? Sto lat wobec wieczności, która podobno
przynajmniej niektórych czeka, to mniej niż mgnienie oka, ale sto lat na naszej
Ziemi to bardzo wiele. Ile zostało grobów z XIX wieku? Kto da gwarancję, że nasz
grób postoi chociaż sto lat? Przecież w każdej chwili może przyjść jakiś
muzułmański terrorysta, albo jakiś inny pomyleniec, odpalić bombę atomową i
tylko dziura w ziemi, smród i promieniowanie radioaktywne zostanie. Dla mnie
takie pomniki są wyrazem pychy i gdybym to ja był Bogiem, to kazałbym tym
ludziom dźwigać na plecach te wielotonowe płyty nagrobne na Sąd Ostateczny. A
niech się czołgają!
Mała dygresja – kiedyś brałem udział w rozmowie kilku starszych pań, które już
swoich mężów pochowały. Akurat się na ten temat zgadały i wiecie co? Wcale tych
swoich mężów nie wspominały, tylko jedna przed drugą chwaliły się jakie pomniki
postawiły i za ile. A kiedy jedna z nich zaczęła się zachwycać grobowcem z
trzema pomieszczeniami i oknami na każdej ścianie, to nie wytrzymałem i spytałem
ponuro: „A kibel, kuchnia i łazienka też tam jest?”
Osobiście wolałbym, żeby mnie spalili (kremacja to się podobnież fachowo nazywa,
ale to jeden diabeł). I chciałbym jeszcze, żeby jakiś kaskader wlazł na tą
antenę przekaźnikową, co sterczy za Urzędem Gminy i rozrzucił mnie na wszystkie
cztery strony Filipowa. A moja niecna markobrodaczowska dusza radowałaby się
patrząc i słuchając jak Filipowiacy kaszlą, plują i smarkają moimi prochami
narzekając i złorzecząc przy tym wniebogłosy: „A niech szlag trafi tego
markkobrodaczo! Jak był upierdliwy za życia, to i po śmierci nie lepszy!”
Niestety palenie zwłok jeszcze długo będzie się źle kojarzyło, na dodatek drogi
to interes, najbliższa spalarnia w Warszawie, nie będę narażał rodziny na
koszty. Trudno niech już mnie zakopią, tylko niech nie przywalają tymi
granitowymi płytami. Jak najskromniej. I tak.
Markobrodaczo
8 listopada 2006
867.oj Ludzie.kolejne wybory w Filipsie a tu raczej nic
nie wskazuje jakichkolwiek zmian.od sześciu lat jestem tylko gościem w domu i
tym razem nie bede mógł zagłosować.Myśle jednak że czas coś zmienić.Bo w końcu
jak długo Filipów może trwać w takim maraźmie.W Filipowie za waładzami gminy
podąrzają miaszkańcy i wychodzą z założenia że nic nie da się
zrobić...niestety.Mieszkałem 20 lat w Naszej gminie i niestety im bardziej
sięgam pamięcią wstecz tym było w tej gminie lepiej,ciekawiej i
weselej.Chciałbym tylko zadać pytanie co wydarzyło sie w Filipowie przez
ostatnie kilka lat czym mogą się poszczycić jeszcze nam panujące władze...(nie
liczę festynów :) )???
Końcąc chciałbym aby ludzie nie zapadali jeszcze w sen zimowy i spróbowali
zmienić swoją Małą Ojczyznę jaką jest Filipów...Bo naprawdę wiele od Was
zależy...
Pozdrawiam wszystkich.
marcello
8 listopada 2006
869.Powiada się, że ten, co wyjechał z Filipowa, to HET
- man, a ten, co został, to TU – man.
Stąd marazm.
Ewa
8 listopada 2006
870.Powinieneś TOTO zamiast szyneczki i masełka
pierdyknąć sobie trochę kiełbasy wyborczej, od razu cofka w kiblu i gwarantowany
dobry dzień oraz brak problemów z łańcuchem.
Problem nagrobkowo zaduszkowy poruszyłem we wpisach 691,740 tylko bez opisów
przyrody – ale to tylko taka moja grafomania.
Jeśli chodzi o te wybory to ja już odczuwam jak o nas politycy dbają i robi się
w gminie lepiej. Zima idzie a oni nie myślą o sobie tylko społeczeństwu
makulaturę kilogramami na rozpałkę roznoszą.
Proszę tylko mniej tych śliskich kredowych bo się nie najlepiej palą i jak można
to trochę bardzo cieniutkich co łatwiej wymiendolić to na toaletowym oszczędzę.
siemka marcello
RAF
8 listopada 2006
880.(Cd do wpisu 865.)
Starty cmentarz w Filipowie jest przy kościele i nikt tam, nawet lampki nie
zapalił. Filipów był ludny, cmentarzyk parafialny mały, naród chował się więc na
plebańskich włościach między domami (pewnie w ogródkach). Czego car zakazał w
1815 r. (czy coś tak), cmentarz ostatecznie przeniesiono na Garbarską wraz z
budową nowego kościoła (1840). Kaplice Norbutów rozebrano w latach 80, a ta
pierwsza cmentarna (z kamienia na mchu) zawaliła się w latach 20. Sporo grobów
jest na tak zwanych mogiłkach, czyli cmentarzach wioskowych. Zimą czy wiosną,
nie specjalnie można było na czas dojechać z nieboszczykiem. Najciekawszy
cmentarzyk (ewangelicki)jest na Hucie z widokiem na Rospudę. Tam mógłbym poleżeć
i ja, ze sto lat.
to to
9 listopada 2006
884.Dodatek do zaduszkowego tematu. Dowcip z dedykacją
dla Benka:
Pogrzeb znanego w mieście kardiologa. Podczas uroczystości pogrzebowych za
trumną stało ogromne czerwone serce ustrojone kwiatami. Kiedy skończyły się
modlitwy i przemówienia, serce się otworzyło i trumna wjechała do środka. Wtedy
serce się zamknęło i ciało doktora zostało w nim na zawsze...
Nagle jeden z uczestników pogrzebu wybuchnął śmiechem. Wszyscy spojrzeli na
niego z potępieniem, a on powiedział:
- Bardzo przepraszam, ale wyobraziłem sobie swój pogrzeb. Jestem ginekologiem...
Ktoś upadł zemdlony. Jak się później okazało był to proktolog.
Markobrodaczo
10 listopada 2006
914.Słyszałem dziś niezły dowcip
" co zrobił Konieczny 16 lat temu ?????
- zatrzymał czas!!!! ha ha ha ha "
to dla ciebie Benek
dobre co nie??
skała
12 listopada 2006
947.Oi,Oi. Rozpełzłem ja się tutaj, rozpasłem, zasiadłem
i roztyłem, aż miło tańce, hulanki, swawola, a jeszcze niedawno markobrotaczo
narzekał: == = Jakoś wcale nie widzę „keepera”, „ABW” przerażone umilkło, „Robo”
gdzieś do kurnika za jakąś kokoszką pognał, no ale jego można usprawiedliwić,===
teraz tylko czasem coś bąknie, ToTo pisał:=== Niech twoje osiągnięcia, zarówno
jak i plany, będą, dla ciebie źródłem radości. Wykonuj swą pracę z sercem,
jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu====
teraz nawet bąka nie puści. Romantyczna Ewa gdzieś pognała, chyba zbierać
kwiatki. Ci co łoili kandydatów na kandydatów też cicho siedzą jakby drugiej
tury nie było. Trudno, patrząc na licznik gości odwiedzających tę księgę sam
będę kontynuował to dzieło. WARTO
RAF
17 listopada 2006
948.Jaki brotaczo, co za brotaczo, ja sobie wypraszam, poprzekręca taki imiona , nazwiska i nicki, a potem się dziwi, że nikt nie chce z nim rozmawiać.
Gdzie ten admin? Czy nie można by zrobić specjalnego
forum dla tych wszystkich ostrych, Pawełków, jakieścusiów, niech się tam
opluwają, wyzywają, denuncjują i donoszą, też bym tam od czasu do czasu wpadł,
jakby mnie coś mocno wkur, wkur, wkurzyło (przepraszam, komputer mi się z emocji
zaczął jąkać). I moja kobyłka miałaby gdzie się wysrać. Dałoby się napis „ Tylko
dla Filipowa. Nieupoważnionym wstęp wzbroniony” i już.
Trzeba bowiem zdać sobie sprawę, że do Księgi Gości zaglądają ludzie z całej
Polski, ba, z całego świata! Wyobrażacie sobie jaki mają obraz Filipowa? Pewnie
widzi się im jako bardzo dziwna i niebezpieczna kraina – tu się biją, tu piją, a
między nimi plączą się jacyś dziwni goście: tam RAF wlecze stos słowników, to to
melancholijnie skrobie wiersze na papierze, Robo po kurnikach gania, Ewa próbuje
w kwiat się przeistoczyć, a Benek by się tylko ze wszystkiego śmiał. A zresztą,
może tak ma być. Ale niech RAF się nie dziwi, że porządni ludzie stąd uciekają.
Po prostu boją się, że w jakieś gówno wdepną.
Markobrodaczo, 17 listopada 2006
952.Jeśli chodzi o wdeptywanie w gówno, to pewnie, jak
ktoś pisze , ze Pan xxxxxxx xxxxxxx to ukradł coś tam i do tego, że to ch………. I
sku…………….. to niech wdepnie.
Wyrażanie swojego światopoglądu chyba nie jest jeszcze zabronione, a jak
napisane jest wyżej: „Witamy w naszej Księdze Gości. Prosimy o komentarze do
naszej witryny. Mamy nadzieję, że posłuży ona także do komunikacji między
osobami związanymi, w taki czy inny sposób, z Filipowem!”.
Jak ktoś z Polski lub ze Świata chce to może podjąć dyskusję lub wpisać
„pozdrawiam Jolkę”
Chcę tylko pokazać, że w Filipowie są ludzie myślący inaczej ( pewnie nawet
kochający inaczej), o różnym światopoglądzie i nie patrzą na świat tylko przez
pryzmat rządzącej prawicy i wszechobecnego kościoła.
Jeśli kogoś przy tym urażę to niech napisze (zgani mnie, zmiesza z błotem), jak
mnie przekona to przeproszę, jeśli nie to na pewno nie nawyzywam go od ch………… i
innych tym podobnych.
Moje dane osobowe chętnie podam do wiadomości admina, (którego znam, szanuję, i
mam do niego zaufanie), jak tylko się pojawi(wróci z tułaczki, do której zmusiła
go raczej sytuacja, a nie dobro Polski i z tego co wiem jest patriotą
przynajmniej lokalnym).
Anarchia jest utopią – dla mnie, nie oznacza ogólnej rozpierduchy i bezkrólewia,
jest tylko symbolem tego wszystkiego czego nie reprezentuje sobą rządząca nami
dyktatura prawicowo-nacjonalistyczna koalicja.
Pozdro dla wszystkich!!
RAF
17
listopada 2006
1036.Wszedłem sobie na tę stronkę i proszę, na początku jest pięknie a później dużo wulgaryzmów. Proszę Was możecie chyba bardziej kulturalniej wyrażać swoje poglądy do których macie prawo. Waszą stronę czytają ludzie z różnych części naszej ojczyzny ale również i świata. Miejcie to na uwadze. Wybory mają to do siebie, że angażują ludzi i wyzwalają emocje, ale czy warto żeby one zaczęły kierować człowiekiem? Ktoś wcześniej napisał, że ma szacunek dla byłego i obecnie wybranego wójta i chyba o to chodzi. Zobaczycie jeśli będziecie się wzajemnie szanować to dużo rzeczy wspaniałych zrobicie i będzie tam miejsce dla każdego. Odwiedzam Filipów w okresie letnim, podczas wakacji jest bardzo uroczy i takie zdanie zawsze miałem o Was, nie zniszczcie tego. Odnośnie byłego wójta normalną sprawą jest u ludzi kulturalnych, że mimo czasu przeszłego z szacunku pozotaje forma grzecznościowa o której wspomniano, ale to zależy już od osoby. Ja niczego nie wymuszam. Wraca do początku, tak jak szanowałem tak i będę Go szanował dalej. W tym człowieku zawsze podobała mi się Jego naturalność, przystępność i życzliwość. Życzę panu Koniecznemu wszystkiego najlepszego tak samo jak i panu Dykiertowi.
Życzliwy dla Filipowa
27 listopada 2006
1063.To dziwne uczuje doświadczyć mechanizmu demokracji. W bardzo dalekiej pamięci mam komunę i cztery kadencje dotychczasowego wójta i nie pamiętam czy i na kogo kiedyś tam głosowałem. Zapewne, gdyby zmiany następowały co kadencję, byłoby to czymś normalnym. Ludzie się wypalają, zużywają, czasem nie sprawdzają i muszą być zastępowani dla dobra społecznego. Takie jest prawo demokracji: lud wybiera, lud żąda, lud rozlicza. Etos społeczny jest dziś dla nas czymś dziwnym, czego nie znam i nie doświadczyliśmy jako mieszkańcy naszego grajdołka. Jednak to chyba, o to chodzi aby zmieniać. Za cztery lata będzie już jaśnie i łatwiej. (oby w lepszym stylu)
to to
27 listopada 2006
1078.Ja oszukuję? Ja oszukuję? Oszukuję, oszukuję... No
pewnie, że oszukuję! Chyba „rer” ty nowy jesteś, skoro wydaje Ci się, że ja tu
chociaż jedno słowo prawdy napisałem. Łżę, kłamię i oszukuję już od dzieciństwa.
Raz niechcący prawdę powiedziałem, to natychmiast spuchło mi gardło i niechybnie
bym się udusił, ale ostatkiem sił zdołałem wyrzęzić: „Prezydentowa Kaczyńska
jest najpiękniejszą kobietą na świecie” i jakoś przeżyłem. Ale drugi raz nie
zaryzykuję, bardzo się pilnuję, żeby nie chlapnąć słowa prawdy, bo widziałem
zdjęcie pani Kaczyńskiej w jakimś kobiecym czasopiśmie i nawet mi się podobała,
więc te antidotum może nie zadziałać. Nawiasem mówiąc, podobno podczas spotkania
z Juszczenką, prezydent Ukrainy popatrzył na nią ze współczuciem i powiedział :
„Moją gębę załatwili Ruskie biotoksynami, a kto Ciebie tak urządził?” Ale
zastrzegam, że jest to wiadomość niezweryfikowana, ABW musiałoby to sprawdzić.
I nie będziesz mi tu dyktował, o czym mam pisać, jak ja pisałem do tej Księgi,
to ty jeszcze koszulę w zębach nosiłeś, a na koguta „żandarm” wołałeś. Co za
młodzież dzisiaj, zero szacunku dla starszych ludzi, jak pragnę zdrowia! I
bardzo dziękuję za takie pisanie o gminie, ostatnich kilka stron, a może nawet
kilkanaście to jest zwykłe obsrywanie bliźniego swego, a nie pisanie o gminie.
Jest kilka chwalebnych wyjątków, ale, jak to mówią, jaskółka wiosny nie czyni.
Będę pisał co chcę, nikt mnie czytać nie musi. Póki co, jest jeszcze wolność i
demokracja, a poskromić mój jęzor może tylko Wszechwładny Admin.
Niech żyje wolność!!!
Precz z cenzurą!!!
„Wyklęty powstań ludu Filipowa, powstańcie których dręczy ( obstrukcja;
destrukcja; Konieczny; sumienie; zgaga, rozstrój żołądka, Dykiert, homorojdy,
Morowa, boląca głowa, Snopek, Kopek i eskalopek – niepotrzebne skreślić).
Markobrodaczo
29 listopada 2006
1080.Makobrodaczo ty już złaź z tego drzewa i zacznij działać nie chce mi się już słuchac tego lamentu i skomlenia że pan B.K. był taki super i teraz już koniec świata jest. Kto jak nie ty ma przywrócić ład i porządek i równowagę nie tylko w naszej wiosce ale i na tym forum. Koniec tematów politycznych!!!!!!!! Było minęło teraz patrzymy na ręce i piszemy o preparatach na wilgotność pochwy bo to jest ciekawsze od wyborów. To to wracaj do poezji która to załagodzi obyczaje i da troszkę do myślenia koniec na forum polityki czas na normalność "miłość muzykę i mordobicie"
GAPCIO
29 listopada
2006
1091.Doprawdy nie rozumiem dlaczego wszyscy się tak
doczepili do mojego wieku. Taka sekwoja to na przykład żyje 1200 lat, nikt jej
wieku nie wypomina, a przecież przy niej to jestem gówniarz. Poza tym nieważne,
ile kto ma lat, ale jak się czuje. Gdy widzę młodą, piękną dzierlatkę w
minispódniczce to wtedy mam 16 lat, a jak czytam niektóre wpisy w tej Księdze
pełne jadu i nienawiści, to czuję się jakbym miał lat 300 albo i 400. Chociaż to
też nie za wiele, podobno Matuzalem żył około 900 lat.
A tak naprawdę, kochani , to nauczcie się czytać. Jakoś nikt nie zauważył, że
napisałem: „...mam już prawie 80 lat”. Czy mam Wam tłumaczyć co znaczy słowo
„prawie”? Ano znaczy to, że mogę mieć równie dobrze 20, 50 jak i 70 lat. Że
małolaty tego nie zauważyły, to się nie dziwię, ale tacy starzy wyjadacze jak
np. „Robo” dali się złapać na taką nędzną prowokację, to dziwię się wielkim
dziwem, a dziwić się wolno każdemu...
Doprawdy , jak powiedziałem to swojej kobyle, to tak się śmiała, że aż padła na
plecy i kopytami w powietrzu wierzgała.
A propos’ kobyły. Podobno wiek konia można poznać po zębach, to pewnie człowieka
też. Mogę wam pokazać swoje zęby. O , jus fyjąłem. Jak ktoś ma kamelkę
intelnetową to fidsi jakie są fiękne moje sąbki, rófne i białe jak polcelanowe,
ale je fłosę s powrotem, bo strasnie bes nich fefłato mófie i seplenię.
„Ewo”: Przeczytałem Twój wpis uważnie dwa razy, potem swoje wpisy, potem znowu
Twój wpis i znowu swoje i dalibóg nadal nie wiem, jakim to sposobem doszłaś do
wniosku, że cierpię na impotencję i to na dodatek złośliwą. Że złośliwą, to pół
biedy, faktycznie charakterek to ja mam nie za ciekawy, ale impotent? Broń Panie
Boże! Doprawdy masz chyba jakieś średniowieczne poglądy i wydaje Ci się, że jak
człowiek ma prawie 80 lat, to już tylko za rączkę potrzymać. Ech, gdyby nie
grono wnucząt i prawnucząt, gdyby nie normy moralne („niebo gwiaździste nade
mną, a prawo moralne we mnie” – zgadnijcie koteczki, kto to powiedział?) i
społeczne, to pokazałbym Ci co znaczy doświadczenie i mądrość życiowa w miłości.
Nawet jeśli od czasu do czasu nie wszystkie członki ( łech, łech,łech –
członki!) ciała nie staną (łech, łech,łech – staną!) na wysokości zadania, to
przecież język mam dość sprawny, chyba temu nie zaprzeczysz...
Markobrodaczo
1 grudnia 2006
1099.W nawiązaniu do deklaracji nowego wójta nick:
Ryszard Dykiert - „JAKO WÓJT DOŁOŻĘ WSZELKICH STARAŃ, ABY SPEŁNIĆ OCZEKIWANIA
WSZYSTKICH FILIPOWIAN”, mam już wstępną listę pierwszych potrzeb niektórych
obywateli, którą stworzyłem po przeanalizowaniu kilku ostatnich wpisów:
1. RAF- potrzebuje luksusowego worka na własnego trupa, koloru czarnego,
wyposażonego w zamek błyskawiczny
2. TOTO- potrzebuje pilnej pomocy weterynaryjnej i psychologicznej w celu
zneutralizowania skutków ochwatu i sterylizacji.
3. Robo- chciałby mieć dostęp do informacji niejawnych, tajnych oraz ściśle
tajnych, żeby wiedzieć więcej.
4. Markobradoczo- potrzebuje środków wspomagających potencje. ( mogę polecić
przyzwoity i dyskretny sklep wysyłkowy)
5. Ewie- proszę umożliwić nieograniczony dostęp do gminnych rezerw owsa.
6. Benek – potrzebuje szpiegowskiego sprzętu obserwacyjnego oraz podsłuchowego
do bacznego przyglądania się.
7. ABW – proszę zapewnić przywilej przyjęcia inauguracyjnej chłosty przy
pręgierzu.
Mam nadzieję, że te potrzeby zostaną wzięte pod uwagę przy tworzeniu budżetu i
planu rozwoju gminy na 2007 rok.
Z wyrazami szacunku
RAF
2 grudnia 2006
1119.Drodzy Parafianie oraz Entuzjaści Wolności Słowa i Dobrodziejstw Demokracji! Z lekkim poirytowaniem, acz także ze zrozumieniem, śledziło się w niedalekiej przeszłości na tym forum ożywione i nie zawsze prowadzone w tonie dyplomatycznym boje między zwolennikami różnych stron w lokalnych wyborach. Tego rodzaju rzeczy w demokracji to normalka; w Stanach nie takie pomyje, jakie zdarzało się obserwować na tej stronie, wylewane są w trakcie kampanii wyborczych. Ten aspekt funkcjonowania demokracji mamy więc w Filipowie opanowany wystarczająco dobrze. Dobrze byłoby jednak wziąć przykład z Zachodu w sprawie dalszych, powyborczych faz funkcjonowania tego relatywnie nowego na naszym podwórku systemu. Tak czy inaczej, zgodnie z wolą lub wbrew woli niektórych wyborców, większość zdecydowała się na jednego kandydata (pana Dykierta osobiście nie znam, lecz życzę mu, jako rodowity Filipowiak, jak największych sukcesów w pracy dla dobra naszego miasteczka i okolic). Na Zachodzie jest to moment, kiedy dokonuje się zakopania wyborczego toporka wojennego i przystępuje się do działania w nowych realiach. Z pewnymi wyjątkami, mniejszość, która "przegrała" wybory, respektuje wolę większości i uznaje niemiłego sobie wcześniej kandydata za osobę w pełni upoważnioną do sprawowania powierzonego mu urzędu czy funkcji. W Polsce, niestety, jakże często się zdarza, iż jeśli ktoś sam nie głosował na zwycięzcę, a zwłaszcza już, gdy był jego przeciwnikiem, nie poczuwa się do respektowania wyboru większości i nadal pozostaje w swej przedwyborczej niechęci do "pomazańca ludu". A to wszak anachronizm! Życzę wszystkim Filipowiakom - i tym, którzy stawiali na pana Koniecznego, i tym, którzy pragnęli wyboru pana Dykierta, czy też kogokolwiek innego - większej głębi myślenia i działania w tym względzie. I niech już wreszcie na tym forum pojawi się jakiś świeższy podmuch tego, co NIE wiąże się z lokalną polityką! Pozdrawiam Was serdecznie zza Atlantyku.
Filipowiak z Chicago
5 grudnia 2006