Wybory cd.


655.Wy tu gadu gadu, a tu nareszcie - po długiej ciszy zaczęła się kampania.
Pan kandydat Dykiert ma już dwie rodziny, które na niego zagłosują u jednej z tych rodzin jest nowy laptop a u drugiej nowe kino domowe. Panie Konieczny, Panie Soroka do roboty w tym roku skrzynka piwa nie wystarczy.

reporter
24 października 2006


656.Hura zaczęła się pogoń do koryta !


694.Ten z Hameryki powinien być usatysfakcjonowany ostatnimi wpisami, nareszcie żadnej filozofii, tylko normalne Filipowskie podsrywanie bliźniemu swemu. Tylko ten RAF psuje idylliczny obraz. Skasować dziada!!!


711.Arcyszanowny Markobrodaczo (solipsysto), nie wiem skąd tak ostre słowa (wpis 694) wobec mnie. Jestem oburzony twoją wulgarną prowokacją i faktem podżegania do RAFofobii . Słowa „SKASOWAĆ DZIADA” traktuję jako brutalny atak na wolność słowa w tej księdze, szacunek dla Admina, który jak widzę po starannym zapoznaniu się ze wszystkimi wpisami księgi oraz forum potrafi zachować dystans do treści i formy wpisów.

DZIAD –nędzarz, ubogi, biedny, potrzebujący, dziad kalwaryjski, żebrak, jałmużnik, obszarpaniec, oberwaniec, obdartus, łazarz, łachmaniarz, łapserdak, łachmyta, łajza, menda, staruch, ramol, próchno, piernik, pryk, grzyb, pierdoła, zgred, pierdziel.

SKASOWAĆ- zlikwidować, posprzedawać, zhandlować, zamknąć, zwinąć, skończyć, złomować, rzucić, spisać na straty, cisnąć w kąt, rzucić w diabły, pozbyć się, pożegnać się, rozstać się, pousuwać, powyrzucać, wyeliminować, mieć z głowy, wyrwać z korzeniami, wyrugować, wytępić.

PYTAM – DLACZEGO????

712.Cóż, czy solipsysta musi siebie lubić? Czasami wkurza mnie ta przemądrzała, obłożona słownikami część mojego ego. Chociaż, jak czasami wyskoczy mi gdzieś z podświadomości jakiś taki podziemek, to aż mi wstyd przed samym sobą. Z drugiej strony korzystam z tego, że mój cenzor -superego admin- gdzieś mi się zapodział. A niech się wyszaleją moje zwierzęce instynkta. Może potem będę lepszy?

M


731.Spokój, tylko spokój może nas uratować. Dzięki Bogu wybory już niedługo, potem jeszcze z dwa tygodnie na przetrawienie porażki dla jednych, a na triumfalne wrzaski drugich i wszystko wróci do normy. A Ziemkiem bym się nie przejmował, nie takich już na tym forum żeśmy uchodzili. Pamiętacie na przykład pierwsze wpisy RAF-a? Jak to się ciskał, kazał siebie w dupę całować, wrzeszczał, że straszny z niego anarchista, a teraz co? Siedzi przywalony słownikami, spocony jak mysz i co trudniejsze wyrazy stara się szerokiej publiczności wytłumaczyć. A jaki grzeczny: „tak, markobrodaczo, już się robi markobrodaczo…” Jeśli ktoś na tym forum nie bywał dawniej, to nawet się nie domyśli, że RAF to skrót Ruchu Anarchistycznego Filipów. Tak i będzie z Ziemkiem. Już zginął durnowaty ”atakspermy”, pobędzie z nami dłużej, to wiersze zacznie pisać (Nie!!!! Tylko nie to! Wystarczy, że RAF zgłupiał i myśli że swoim grafomaństwem dorówna dla „to to”).
P.S. RAF, poproszę o wyjaśnienie słowa „grafomania”.

M


740.Dzięki, twój wpis pozwolił mi się otrząsnąć.
Tez mogłem rzucić spermą po oczach, wszystkim, solipsystom, romantyczkom, kreacjonistom i innym, którzy chcą przedstawiać racje swoich kandydatów na radnych wójtów czy innych ministrów, mógłbym też napisać hymn pochwalny mówiący o przeżyciach związanych z nekrofilskim podejściem niektórych do długiego weekendu, który zaczyna się w środę tego tygodnia, gdzie głównym celem większości uczestników jest pokazanie się w nowym wdzianku przy jeszcze nowszym i droższym katakumbie, mógłbym też wytłumaczyć ziemkowi co to masturbacja ale jak widać wystarczy że ktoś go postraszy policją, bo innych aluzji nie zrozumie.
Ale nie w tym problem.
Zapytaj lepiej soje super nad-ego;
Gdzie podział się wyznawca solipsyzmu, skoro wystarczy napisać markobrodaczo, żeby cała filozofia wzięła w łeb.
Chyba dawno nie byłeś w aptece!
P.S. A TOTO podwiną ogonek, chyba przestraszył się dalszego obnażania swoich mocherowo-homofobicznych poglądów.
(do wpisu 731)

744.Cóż, nie jestem solipsystą ortodoksyjnym, czasami dopuszczam możliwość istnienia innych bytów, zwłaszcza gdy widzę taki wpis jak Twój, szanowny RAF- ie. Ja jestem niespotykanie spokojny człowiek, chyba bym się tak nie wściekał i nie rozdawał kopniaków na lewo i prawo. Hi,hi, hi, chyba udało mi się wyprowadzić Cię z równowagi...

M


778.Muszę z dużą dozą przykrości przyznać, że moją ostatnią zagadkę (wpis 649) Robo rozwiązał błyskawicznie (652), a wydawało mi się, że wcale nie jest taka łatwa. Podrażnił moją ambicję, więc spróbuję coś trudniejszego:
W pewnej miejscowości F postanowiono wybrać wójta. Zasady wyboru były proste. Wójtem miał zostać ten z kandydatów, który był najmniej opluty, a pluć mieli na siebie wzajemnie.
Pytanie brzmi:
Kto zostanie wójtem, jeżeli przyjmiemy że:
1. Kandydatów było trzech.
2. Kandydat X stał w punkcie B1, Y na B2, a Z w punkcie B3.
3. Punkt B1 był oddalony od punktu B2 na dwanaście splunięć X-a, a punkt B2 od punktu B3 na piętnaście splunięć Y-ka.
4. Y pluł na odległość 3 metrów i 76 centymetrów, X pluł seriami po 6 splunięć co 3 sekundy, a Z nie umiał pluć wcale.
5. Wiatr wiał z prędkością 17m/ s Y-kowi z boku, dla X-a prosto w twarz, a dla Z-a w tył głowy.
Dla ułatwienia dodam, że punkt B1 był umiejscowiony na F IV, punkt B2 na F II, a punkt B3 w samym centrum F (koło obelisku), zaś między tymi punktami pałętał się Szeryf ze stadem świń z prędkością wprost proporcjonalną do ilości alkoholu w organizmie Szeryfa.

Kto rozwiąże tą zagadkę, w nagrodę będzie miał prawo do bezpłatnego trzykrotnego oplucia przez wybranego wójta.

M


779.Zapomniałem dodać, że jest to zagadka abstrakcyjna i wszelkie podobieństwa do prawdziwych postaci, sytuacji i miejscowości jest zupełnie przypadkowa, żeby potem nie było na mnie, jakby co. Już od tego przepraszania język boli.

M


815.Wybory to czas podsumowań dotychczasowych dokonań władz, analizy czy oczekiwania wyborców zostały spełnione przez dotychczasowy samorząd, czy okres kilkunastu lat został należycie wykorzystany dla dobra gminy czy też został zmarnowany, czy nastąpił rozwój gospodarczy, społeczny, kulturalny, czy też zatrzymaliśmy się cofając się w stosunku do naszych sąsiednich gmin.
Podsumowanie takie robi chyba każdy z mieszkańców naszej gminy, tym bardziej, że od wyników takiego podsumowania zależy czy nasze podatki, nasze wspólne społeczne mienie zostanie ponownie powierzone dotychczasowym włodarzom w takie jak dotychczas władanie, czy też zostaną wybrane władze nowe, z innym, nowym spojrzeniem na rzeczywistość przy uwzględnieniu maksymalnego wykorzystania oferowanych nam na rozwój unijnych środków finansowych.
Wybór w tym zakresie jest podstawowym prawem każdego z nas. Wierzę w mądrość i dojrzałość każdego z mieszkańców naszej gminy, niezależnie od tego czy jest to rolnik, robotnik, czy też urzędnik. Naszego prawa do oceny i rozliczenia nikt nie może nam odebrać i nie pozwólmy na to nikomu. Jedno jest pewne, zmiany są motorem rozwoju. Tak jak kiedyś kosa, na ówczesne czasy nowoczesna, musiała ustąpić nowoczesnej kosiarce. Ta z kolei z czasem też stała się przeżytkiem i musiała ustąpić miejsca kombajnowi. I tak dalej. Tak samo jest ze sprawowaniem władzy. Zmiany to postęp, zmiany to nowoczesność, zmiany to rozwój. Dzisiaj kto stoi – ten się cofa. Przemyślmy to.
Wybory to również czas, kiedy ujawniają się prawdziwe charaktery ludzi, ich kultura. Jest wielu, którzy nie mając nic do powiedzenia, zaoferowania próbują sprowadzić rzeczowy, merytoryczny dialog przedwyborczy do poziomu rynsztoka. Jest to o tyle nieszkodliwe, o ile osoby te nie oferują nam swojej kandydatury do reprezentowania nas jako społeczności lokalnej. Inaczej sprawy się mają, gdy problem ten dotyczy naszych potencjalnych reprezentantów.
Ja jako kandydat do reprezentowania wszystkich Was Państwa, pod adresem którego kierowane są chamskie ataki, nie mam zamiaru ustosunkowywać się do nich. Ja, w odróżnieniu od takich anonimowych osób, kulturę osobistą wyniosłem z domu. A wartości wyniesione z domu są wartościami trwałymi, gdyż kultury nie nabywa się z wiekiem, wykształceniem, pozycją zawodową czy miejscem pracy. Kulturę się po prostu ma, albo jej nie ma.
Osoby podpisujące się pseudonimami nie są ludźmi honoru i takimi rzekomymi „ludźmi” po prostu się brzydzę. Być może są oni przyzwyczajeni do pseudonimów, być może korzystają z pseudonimów, które sami przyjęli w przeszłości, a które do dziś figurują na teczkach personalnych. Oni sami wiedzą o tym najlepiej. Osobiście szanuję każdego, czy to adwersarza, czy nawet przeciwnika, który staje do konfrontacji z podniesioną przyłbicą. Stąd też jest to mój pierwszy i ostatni przypadek ustosunkowania się do tych osób.

Natomiast sprowokowany chcę podkreślić mój osobisty wkład w życie społeczne i gospodarcze gminy, którą wybrałem na swoją „małą ojczyznę” – wkład, który bezinteresownie wnoszę już od 4. lat:
§ Zorganizowałem w gminie i prowadziłem 2. sesje popularno-naukowe;
§ Promowałem gminę w Telewizji Białystok na zaproszenie prof. Adama Czesława Dobrońskiego w marcu 2005 r.;
§ Doprowadziłem do wzniesienia 2. obelisków w Filipowie;
§ Zorganizowałem w Filipowie 2 festyny dla ludności gminy;
§ Zorganizowałem w Filipowie dwa koncerty:
- muzyki organowej i pieśni chóralnej poświęconej św. p. Papieżowi Janowi Pawłowi
II w trzeci miesiąc po jego śmierci;
- pieśni pasyjnej w wykonaniu chóru suwalskiego, który koncertował w Watykanie dla
papieża Benedykta XVI;
§ Zorganizowałem w szkole w Filipowie dwa konkursy: historyczny i plastyczny dla dzieci i młodzieży z wysokimi nagrodami (komputer „laptop”, kino domowe, aparaty cyfrowe, odtwarzacze MP3, itp.), które zostały ufundowane przez stowarzyszenie, którym kieruję od 4. lat;
§ Otworzyłem gminie drogę do pieniędzy z funduszy unijnych:
- LIDER+ (Fundacja Hiszpańsko-Polska), w którym członek naszego stowarzyszenia
jest członkiem Komisji Rewizyjnej;
- INTERREG IIIA, gdzie dzięki moim staraniom nasza gmina uzyskała status gminy
przygranicznej i tym samym uzyskała możliwość korzystania z pieniędzy unijnych z
tego programu;
- Program pod nazwą „Produkt Turystyczny Suwalszczyzna”, w ramach którego
będzie realizowany program kompleksowego turystycznego zagospodarowania
doliny Rospudy.

Czy mam wymieniać dalej panowie J-23, XXX itd.? A czym wy możecie się panowie pochwalić, co daliście bezinteresownie z siebie? Czy komentarz jest tu potrzebny? Oceńcie Państwo sami.
Pozdrawiam
Ryszard Dykiert


848.WIERSZYK WYBORCZY

Urenko, urenko!
cóżeś ty za pani
że do ciebie ciągną, chłopcy malowani
chłopcy malowani, sami wybierani
na drzewach pineskami przypinani

urenko,urenko!
żebyś ty słyszała
ile ty, obietnic w wyborach dostała
ten asfalt, ten pomniczek
a ten wrogom stryczek

urenko,urenko!
ty nam powiedz przecież
który najpiękniejszy na świecie
ten pyzaty, ten wąsaty
kochają cię, jak wariaty

urenko, urenko!
temu dieta jak słoneczko
temu godna, temuż hojna pani
jeszcze nie otwarta
a już dzieli posadami

urenko, urenko!
gdy do ciebie wpadnę
głosy zbiorę, to zostanę radnym
może i korzyści małe
ale żonie załatwię robotę na stałe

urenko, urenko!
powiedz jeszcze czemu dziś
to to taki wesoły
chodź widzi Filipów bosy i goły
on się śmieje
bo czyta wyborcze pierdoły ;)))


-----------------------------------
proszę o dystans …, satyra jest satyrą

dobrego dnia


850.TO to, cieszę się, że znowu jesteś. Muszę Ci powiedzieć, że przez te ostatnie wpisy, w pierwszym momencie "urenkę" odczytałem jako zdrobnienie od "uryny", a nie "urny". Cóż, "z kim przystajesz, takim się stajesz", jak powiadają starożytni Indianie.


863.Czytając wpisy z księgi gości, do głowy przyszło mi się pojecie „łańcuch pokarmowy”. Całe śniadanie myślałem o tylko „łańcuch pokarmowym”. Skąd to się bierze, nawet nie „układ pokarmowy” tylko łańcuch i łańcuch. Masłem smaruję chleb a tu krowa z łańcuchem. Szynkę kładę na chleb, znowu świnia łazi na łańcuchu. Raz ją w życiu widziałem, a ta łazi za mną na tym łańcuchu i to w dodatku na pokarmowym. W końcu, kogo interesuje jej łańcuch pokarmowy?
Układ pokarmowy … to inna sprawa i nie miałbym żadnych pretensji do siebie. Chociażby: … związek ideałów wyborczych z układem pokarmowy, …i proste. Ja też dbam o układ pokarmowy. Cap za szynkę zębiskami, … znowu … „łańcuch pokarmowy”. Może to, zaginiony element teorii ewolucji w zadawnionym konflikcie z RAF. Hi, zaginiony w zadawnionym - ten trop szybko porzuciłem, …śniadanie dokończyłem bez przyjemności. Nie przypuszczam też, żeby to miało związane z dzisiejszym porannym menu.
-----------------------------------------------------
dobrego dnia


865.Myślałem, że chociaż „to to” zapali jakąś świeczkę na Zaduszki, a tu nic, tylko te obrzydliwe przedwyborcze bagienko. Niektórzy to się chyba w tym bagnie potopili. Jakoś wcale nie widzę „keepera”, „ABW” przerażone umilkło, „Robo” gdzieś do kurnika za jakąś kokoszką pognał, no ale jego można usprawiedliwić, takie są prawa natury, samiec, samica - te rzeczy…
Ale ja nie o tym. Skoro nikt na ten temat nawet się nie zająknął, to ja podzielę się z Wami pozaduszkowymi refleksjami, bo oczywiście , jak wszyscy, na cmentarz poszedłem, znicze zapaliłem i westchnąłem w intencji tych co odeszli. Potem pospacerowałem przyglądając się nagrobkom, czytając daty, nazwiska, dumając nad znikomością naszego ziemskiego bytowania. Ale niedługo w tym podniosłym i refleksyjnym nastroju wytrwałem, bo zaraz odezwała się we mnie moja złośliwa markobrodaczowa natura i różne myśli zaczęły krążyć mi po głowie.
Na niektórych nagrobkach zauważyłem napisy typu: „student”, „magister chemii”, „doktor filozofii” i tak sobie pomyślałem, co też ci, co te napisy zamawiali, sobie wyobrażali – czy Bóg będzie dla tego studenta kolokwium robił? Czy doktor filozofii na Sądzie Ostatecznym będzie próbował zaimponować swoją wiedzą, a magister przyniesie pod pachą pracę magisterską? A te zdjęcia na pomnikach – z dat wynika, że babcia zmarła w wieku 85 lat, a na pomniku zdjęcie pięknej, młodej, najwyżej czterdziestoletniej kobiety. A nawet jeżeli zdjęcie mniej więcej zgadza się z wiekiem, to rodzi się pytanie - w jakiej to niby postaci staniemy przed tym Najwyższym Trybunałem; Jeśli tacy jak w chwili śmierci, to niestety w większości będzie to tłum zdziecinniałych staruszek i staruszków, bo, dzięki Bogu, pomijając okresy wojen, umiera się raczej w wieku starszym. No chyba że ktoś zapije się na śmierć, ale taki delikwent, to pod koniec żywota prawie wcale mózgu nie ma bo mu „denatura zeżarła” i co, będzie stał przed Świętym Piotrem i dopytywał o swoje nazwisko?
Hm, ciekawe, ciekawe…
Potem zaszedłem na nowszą część cmentarza i tu się nawet trochę wkurzyłem. Ale po kolei.
Faktem jest, że pomimo powszechnych narzekań widać, że, ogólnie rzecz biorąc, społeczeństwo jest coraz bardziej zamożne. Stare nagrobki są najczęściej skromne, często gęsto ze zwykłego cementu, najwyżej jakieś lastryko, a te nowe, panie, marmury, czarne, włoskie, jakie chcesz, a z boku jeszcze reklama zakładu kamieniarskiego (dobrze jeszcze, że nie pod nazwiskiem zmarłego), wszystko aż kapie od złota i ozdób wszelakich. A wkurzyłem się patrząc na piękne(?) bogate potężne grobowce, na których widniały nazwiska i ewentualnie data urodzin, a nie było daty śmierci. O czym to świadczy? Ano o tym, że dany osobnik(-czka) sobie sam(-a) ten grób postawiła! Cholera, zamiast przeznaczyć te pieniądze na jakiś zbożny cel, napycha kabzę jakimś kamieniarzom. I nie myślę tu o nawet o jakichś głodujących dzieciach w Afryce, ale normalnie o swoich dzieciach, wnuczkach, krewnych. Co ci ludzie sobie wyobrażają, że jeśli większy pomnik postawią to będą mieć większe szanse dostać się do nieba? Że ludzie będą ich za to wielbić? Przecież za sto lat i tak nikt o nich nie będzie pamiętał! Ilu z Was pamięta swoje prababcie lub pradziadków? Sto lat wobec wieczności, która podobno przynajmniej niektórych czeka, to mniej niż mgnienie oka, ale sto lat na naszej Ziemi to bardzo wiele. Ile zostało grobów z XIX wieku? Kto da gwarancję, że nasz grób postoi chociaż sto lat? Przecież w każdej chwili może przyjść jakiś muzułmański terrorysta, albo jakiś inny pomyleniec, odpalić bombę atomową i tylko dziura w ziemi, smród i promieniowanie radioaktywne zostanie. Dla mnie takie pomniki są wyrazem pychy i gdybym to ja był Bogiem, to kazałbym tym ludziom dźwigać na plecach te wielotonowe płyty nagrobne na Sąd Ostateczny. A niech się czołgają!
Mała dygresja – kiedyś brałem udział w rozmowie kilku starszych pań, które już swoich mężów pochowały. Akurat się na ten temat zgadały i wiecie co? Wcale tych swoich mężów nie wspominały, tylko jedna przed drugą chwaliły się jakie pomniki postawiły i za ile. A kiedy jedna z nich zaczęła się zachwycać grobowcem z trzema pomieszczeniami i oknami na każdej ścianie, to nie wytrzymałem i spytałem ponuro: „A kibel, kuchnia i łazienka też tam jest?”
Osobiście wolałbym, żeby mnie spalili (kremacja to się podobnież fachowo nazywa, ale to jeden diabeł). I chciałbym jeszcze, żeby jakiś kaskader wlazł na tą antenę przekaźnikową, co sterczy za Urzędem Gminy i rozrzucił mnie na wszystkie cztery strony Filipowa. A moja niecna markobrodaczowska dusza radowałaby się patrząc i słuchając jak Filipowiacy kaszlą, plują i smarkają moimi prochami narzekając i złorzecząc przy tym wniebogłosy: „A niech szlag trafi tego markkobrodaczo! Jak był upierdliwy za życia, to i po śmierci nie lepszy!”
Niestety palenie zwłok jeszcze długo będzie się źle kojarzyło, na dodatek drogi to interes, najbliższa spalarnia w Warszawie, nie będę narażał rodziny na koszty. Trudno niech już mnie zakopią, tylko niech nie przywalają tymi granitowymi płytami. Jak najskromniej. I tak

Markobrodaczo

867.oj Ludzie.kolejne wybory w Filipsie a tu raczej nic nie wskazuje jakichkolwiek zmian.od sześciu lat jestem tylko gościem w domu i tym razem nie bede mógł zagłosować.Myśle jednak że czas coś zmienić.Bo w końcu jak długo Filipów może trwać w takim maraźmie.W Filipowie za waładzami gminy podąrzają miaszkańcy i wychodzą z założenia że nic nie da się zrobić...niestety.Mieszkałem 20 lat w Naszej gminie i niestety im bardziej sięgam pamięcią wstecz tym było w tej gminie lepiej,ciekawiej i weselej.Chciałbym tylko zadać pytanie co wydarzyło sie w Filipowie przez ostatnie kilka lat czym mogą się poszczycić jeszcze nam panujące władze...(nie liczę festynów :) )???
Końcąc chciałbym aby ludzie nie zapadali jeszcze w sen zimowy i spróbowali zmienić swoją Małą Ojczyznę jaką jest Filipów...Bo naprawdę wiele od Was zależy...
Pozdrawiam wszystkich.

marcello


869.Powiada się, że ten, co wyjechał z Filipowa, to HET - man, a ten, co został, to TU – man.
Stąd marazm.

Ewa


870.Powinieneś TOTO zamiast szyneczki i masełka pierdyknąć sobie trochę kiełbasy wyborczej, od razu cofka w kiblu i gwarantowany dobry dzień oraz brak problemów z łańcuchem.

Problem nagrobkowo zaduszkowy poruszyłem we wpisach 691,740 tylko bez opisów przyrody – ale to tylko taka moja grafomania.

Jeśli chodzi o te wybory to ja już odczuwam jak o nas politycy dbają i robi się w gminie lepiej. Zima idzie a oni nie myślą o sobie tylko społeczeństwu makulaturę kilogramami na rozpałkę roznoszą.
Proszę tylko mniej tych śliskich kredowych bo się nie najlepiej palą i jak można to trochę bardzo cieniutkich co łatwiej wymiendolić to na toaletowym oszczędzę.

siemka marcello

RAF


880.(Cd do wpisu 865.)
Starty cmentarz w Filipowie jest przy kościele i nikt tam, nawet lampki nie zapalił. Filipów był ludny, cmentarzyk parafialny mały, naród chował się więc na plebańskich włościach między domami (pewnie w ogródkach). Czego car zakazał w 1815 r. (czy coś tak), cmentarz ostatecznie przeniesiono na Garbarską wraz z budową nowego kościoła (1840). Kaplice Norbutów rozebrano w latach 80, a ta pierwsza cmentarna (z kamienia na mchu) zawaliła się w latach 20. Sporo grobów jest na tak zwanych mogiłkach, czyli cmentarzach wioskowych. Zimą czy wiosną, nie specjalnie można było na czas dojechać z nieboszczykiem. Najciekawszy cmentarzyk (ewangelicki)jest na Hucie z widokiem na Rospudę. Tam mógłbym poleżeć i ja, ze sto lat.

to to


884.Dodatek do zaduszkowego tematu. Dowcip z dedykacją dla Benka:
Pogrzeb znanego w mieście kardiologa. Podczas uroczystości pogrzebowych za trumną stało ogromne czerwone serce ustrojone kwiatami. Kiedy skończyły się modlitwy i przemówienia, serce się otworzyło i trumna wjechała do środka. Wtedy serce się zamknęło i ciało doktora zostało w nim na zawsze...
Nagle jeden z uczestników pogrzebu wybuchnął śmiechem. Wszyscy spojrzeli na niego z potępieniem, a on powiedział:
- Bardzo przepraszam, ale wyobraziłem sobie swój pogrzeb. Jestem ginekologiem...
Ktoś upadł zemdlony. Jak się później okazało był to proktolog.

Markobrodaczo


914.Słyszałem dziś niezły dowcip
" co zrobił Konieczny 16 lat temu ?????
- zatrzymał czas!!!! ha ha ha ha "
to dla ciebie Benek
dobre co nie??

skała
12 listopada 2006


947.Oi,Oi. Rozpełzłem ja się tutaj, rozpasłem, zasiadłem i roztyłem, aż miło tańce, hulanki, swawola, a jeszcze niedawno markobrotaczo narzekał: == = Jakoś wcale nie widzę „keepera”, „ABW” przerażone umilkło, „Robo” gdzieś do kurnika za jakąś kokoszką pognał, no ale jego można usprawiedliwić,=== teraz tylko czasem coś bąknie, ToTo pisał:=== Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą, dla ciebie źródłem radości. Wykonuj swą pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu==== teraz nawet bąka nie puści. Romantyczna Ewa gdzieś pognała, chyba zbierać kwiatki. Ci co łoili kandydatów na kandydatów też cicho siedzą jakby drugiej tury nie było. Trudno, patrząc na licznik gości odwiedzających tę księgę sam będę kontynuował to dzieło. WARTO

RAF


948.Jaki brotaczo, co za brotaczo, ja sobie wypraszam, poprzekręca taki imiona , nazwiska i nicki, a potem się dziwi, że nikt nie chce z nim rozmawiać.

Gdzie ten admin? Czy nie można by zrobić specjalnego forum dla tych wszystkich ostrych, Pawełków, jakieścusiów, niech się tam opluwają, wyzywają, denuncjują i donoszą, też bym tam od czasu do czasu wpadł, jakby mnie coś mocno wkur, wkur, wkurzyło (przepraszam, komputer mi się z emocji zaczął jąkać). I moja kobyłka miałaby gdzie się wysrać. Dałoby się napis „ Tylko dla Filipowa. Nieupoważnionym wstęp wzbroniony” i już.
Trzeba bowiem zdać sobie sprawę, że do Księgi Gości zaglądają ludzie z całej Polski, ba, z całego świata! Wyobrażacie sobie jaki mają obraz Filipowa? Pewnie widzi się im jako bardzo dziwna i niebezpieczna kraina – tu się biją, tu piją, a między nimi plączą się jacyś dziwni goście: tam RAF wlecze stos słowników, to to melancholijnie skrobie wiersze na papierze, Robo po kurnikach gania, Ewa próbuje w kwiat się przeistoczyć, a Benek by się tylko ze wszystkiego śmiał. A zresztą, może tak ma być. Ale niech RAF się nie dziwi, że porządni ludzie stąd uciekają. Po prostu boją się, że w jakieś gówno wdepną.


952.Jeśli chodzi o wdeptywanie w gówno, to pewnie, jak ktoś pisze , ze Pan xxxxxxx xxxxxxx to ukradł coś tam i do tego, że to ch………. I sku…………….. to niech wdepnie.
Wyrażanie swojego światopoglądu chyba nie jest jeszcze zabronione, a jak napisane jest wyżej: „Witamy w naszej Księdze Gości. Prosimy o komentarze do naszej witryny. Mamy nadzieję, że posłuży ona także do komunikacji między osobami związanymi, w taki czy inny sposób, z Filipowem!”.
Jak ktoś z Polski lub ze Świata chce to może podjąć dyskusję lub wpisać „pozdrawiam Jolkę”
Chcę tylko pokazać, że w Filipowie są ludzie myślący inaczej ( pewnie nawet kochający inaczej), o różnym światopoglądzie i nie patrzą na świat tylko przez pryzmat rządzącej prawicy i wszechobecnego kościoła.
Jeśli kogoś przy tym urażę to niech napisze (zgani mnie, zmiesza z błotem), jak mnie przekona to przeproszę, jeśli nie to na pewno nie nawyzywam go od ch………… i innych tym podobnych.
Moje dane osobowe chętnie podam do wiadomości admina, (którego znam, szanuję, i mam do niego zaufanie), jak tylko się pojawi(wróci z tułaczki, do której zmusiła go raczej sytuacja, a nie dobro Polski i z tego co wiem jest patriotą przynajmniej lokalnym).
Anarchia jest utopią – dla mnie, nie oznacza ogólnej rozpierduchy i bezkrólewia, jest tylko symbolem tego wszystkiego czego nie reprezentuje sobą rządząca nami dyktatura prawicowo-nacjonalistyczna koalicja.
Pozdro dla wszystkich!!

RAF


1036.Wszedłem sobie na tę stronkę i proszę, na początku jest pięknie a później dużo wulgaryzmów. Proszę Was możecie chyba bardziej kulturalniej wyrażać swoje poglądy do których macie prawo. Waszą stronę czytają ludzie z różnych części naszej ojczyzny ale również i świata. Miejcie to na uwadze. Wybory mają to do siebie, że angażują ludzi i wyzwalają emocje, ale czy warto żeby one zaczęły kierować człowiekiem? Ktoś wcześniej napisał, że ma szacunek dla byłego i obecnie wybranego wójta i chyba o to chodzi. Zobaczycie jeśli będziecie się wzajemnie szanować to dużo rzeczy wspaniałych zrobicie i będzie tam miejsce dla każdego. Odwiedzam Filipów w okresie letnim, podczas wakacji jest bardzo uroczy i takie zdanie zawsze miałem o Was, nie zniszczcie tego. Odnośnie byłego wójta normalną sprawą jest u ludzi kulturalnych, że mimo czasu przeszłego z szacunku pozotaje forma grzecznościowa o której wspomniano, ale to zależy już od osoby. Ja niczego nie wymuszam. Wraca do początku, tak jak szanowałem tak i będę Go szanował dalej. W tym człowieku zawsze podobała mi się Jego naturalność, przystępność i życzliwość. Życzę panu Koniecznemu wszystkiego najlepszego tak samo jak i panu Dykiertowi.

Życzliwy dla Filipowa


1063.To dziwne uczuje doświadczyć mechanizmu demokracji. W bardzo dalekiej pamięci mam komunę i cztery kadencje dotychczasowego wójta i nie pamiętam czy i na kogo kiedyś tam głosowałem. Zapewne, gdyby zmiany następowały co kadencję, byłoby to czymś normalnym. Ludzie się wypalają, zużywają, czasem nie sprawdzają i muszą być zastępowani dla dobra społecznego. Takie jest prawo demokracji: lud wybiera, lud żąda, lud rozlicza. Etos społeczny jest dziś dla nas czymś dziwnym, czego nie znam i nie doświadczyliśmy jako mieszkańcy naszego grajdołka. Jednak to chyba, o to chodzi aby zmieniać. Za cztery lata będzie już jaśnie i łatwiej. (oby w lepszym stylu)

to to


1078.Ja oszukuję? Ja oszukuję? Oszukuję, oszukuję... No pewnie, że oszukuję! Chyba „rer” ty nowy jesteś, skoro wydaje Ci się, że ja tu chociaż jedno słowo prawdy napisałem. Łżę, kłamię i oszukuję już od dzieciństwa. Raz niechcący prawdę powiedziałem, to natychmiast spuchło mi gardło i niechybnie bym się udusił, ale ostatkiem sił zdołałem wyrzęzić: „Prezydentowa Kaczyńska jest najpiękniejszą kobietą na świecie” i jakoś przeżyłem. Ale drugi raz nie zaryzykuję, bardzo się pilnuję, żeby nie chlapnąć słowa prawdy, bo widziałem zdjęcie pani Kaczyńskiej w jakimś kobiecym czasopiśmie i nawet mi się podobała, więc te antidotum może nie zadziałać. Nawiasem mówiąc, podobno podczas spotkania z Juszczenką, prezydent Ukrainy popatrzył na nią ze współczuciem i powiedział : „Moją gębę załatwili Ruskie biotoksynami, a kto Ciebie tak urządził?” Ale zastrzegam, że jest to wiadomość niezweryfikowana, ABW musiałoby to sprawdzić.
I nie będziesz mi tu dyktował, o czym mam pisać, jak ja pisałem do tej Księgi, to ty jeszcze koszulę w zębach nosiłeś, a na koguta „żandarm” wołałeś. Co za młodzież dzisiaj, zero szacunku dla starszych ludzi, jak pragnę zdrowia! I bardzo dziękuję za takie pisanie o gminie, ostatnich kilka stron, a może nawet kilkanaście to jest zwykłe obsrywanie bliźniego swego, a nie pisanie o gminie. Jest kilka chwalebnych wyjątków, ale, jak to mówią, jaskółka wiosny nie czyni. Będę pisał co chcę, nikt mnie czytać nie musi. Póki co, jest jeszcze wolność i demokracja, a poskromić mój jęzor może tylko Wszechwładny Admin.
Niech żyje wolność!!!
Precz z cenzurą!!!
„Wyklęty powstań ludu Filipowa, powstańcie których dręczy ( obstrukcja; destrukcja; Konieczny; sumienie; zgaga, rozstrój żołądka, Dykiert, homorojdy, Morowa, boląca głowa, Snopek, Kopek i eskalopek – niepotrzebne skreślić).

Markobrodaczo
29 listopada 2006


1080.Makobrodaczo ty już złaź z tego drzewa i zacznij działać nie chce mi się już słuchac tego lamentu i skomlenia że pan B.K. był taki super i teraz już koniec świata jest. Kto jak nie ty ma przywrócić ład i porządek i równowagę nie tylko w naszej wiosce ale i na tym forum. Koniec tematów politycznych!!!!!!!! Było minęło teraz patrzymy na ręce i piszemy o preparatach na wilgotność pochwy bo to jest ciekawsze od wyborów. To to wracaj do poezji która to załagodzi obyczaje i da troszkę do myślenia koniec na forum polityki czas na normalność "miłość muzykę i mordobicie"

GAPCIO


1091.Doprawdy nie rozumiem dlaczego wszyscy się tak doczepili do mojego wieku. Taka sekwoja to na przykład żyje 1200 lat, nikt jej wieku nie wypomina, a przecież przy niej to jestem gówniarz. Poza tym nieważne, ile kto ma lat, ale jak się czuje. Gdy widzę młodą, piękną dzierlatkę w minispódniczce to wtedy mam 16 lat, a jak czytam niektóre wpisy w tej Księdze pełne jadu i nienawiści, to czuję się jakbym miał lat 300 albo i 400. Chociaż to też nie za wiele, podobno Matuzalem żył około 900 lat.
A tak naprawdę, kochani , to nauczcie się czytać. Jakoś nikt nie zauważył, że napisałem: „...mam już prawie 80 lat”. Czy mam Wam tłumaczyć co znaczy słowo „prawie”? Ano znaczy to, że mogę mieć równie dobrze 20, 50 jak i 70 lat. Że małolaty tego nie zauważyły, to się nie dziwię, ale tacy starzy wyjadacze jak np. „Robo” dali się złapać na taką nędzną prowokację, to dziwię się wielkim dziwem, a dziwić się wolno każdemu...
Doprawdy , jak powiedziałem to swojej kobyle, to tak się śmiała, że aż padła na plecy i kopytami w powietrzu wierzgała.
A propos’ kobyły. Podobno wiek konia można poznać po zębach, to pewnie człowieka też. Mogę wam pokazać swoje zęby. O , jus fyjąłem. Jak ktoś ma kamelkę intelnetową to fidsi jakie są fiękne moje sąbki, rófne i białe jak polcelanowe, ale je fłosę s powrotem, bo strasnie bes nich fefłato mófie i seplenię.
„Ewo”: Przeczytałem Twój wpis uważnie dwa razy, potem swoje wpisy, potem znowu Twój wpis i znowu swoje i dalibóg nadal nie wiem, jakim to sposobem doszłaś do wniosku, że cierpię na impotencję i to na dodatek złośliwą. Że złośliwą, to pół biedy, faktycznie charakterek to ja mam nie za ciekawy, ale impotent? Broń Panie Boże! Doprawdy masz chyba jakieś średniowieczne poglądy i wydaje Ci się, że jak człowiek ma prawie 80 lat, to już tylko za rączkę potrzymać. Ech, gdyby nie grono wnucząt i prawnucząt, gdyby nie normy moralne („niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie” – zgadnijcie koteczki, kto to powiedział?) i społeczne, to pokazałbym Ci co znaczy doświadczenie i mądrość życiowa w miłości. Nawet jeśli od czasu do czasu nie wszystkie członki ( łech, łech,łech – członki!) ciała nie staną (łech, łech,łech – staną!) na wysokości zadania, to przecież język mam dość sprawny, chyba temu nie zaprzeczysz...

Markobrodaczo
1 grudnia 2006


1099.W nawiązaniu do deklaracji nowego wójta nick: Ryszard Dykiert - „JAKO WÓJT DOŁOŻĘ WSZELKICH STARAŃ, ABY SPEŁNIĆ OCZEKIWANIA WSZYSTKICH FILIPOWIAN”, mam już wstępną listę pierwszych potrzeb niektórych obywateli, którą stworzyłem po przeanalizowaniu kilku ostatnich wpisów:
1. RAF- potrzebuje luksusowego worka na własnego trupa, koloru czarnego, wyposażonego w zamek błyskawiczny
2. TOTO- potrzebuje pilnej pomocy weterynaryjnej i psychologicznej w celu zneutralizowania skutków ochwatu i sterylizacji.
3. Robo- chciałby mieć dostęp do informacji niejawnych, tajnych oraz ściśle tajnych, żeby wiedzieć więcej.
4. Markobradoczo- potrzebuje środków wspomagających potencje. ( mogę polecić przyzwoity i dyskretny sklep wysyłkowy)
5. Ewie- proszę umożliwić nieograniczony dostęp do gminnych rezerw owsa.
6. Benek – potrzebuje szpiegowskiego sprzętu obserwacyjnego oraz podsłuchowego do bacznego przyglądania się.
7. ABW – proszę zapewnić przywilej przyjęcia inauguracyjnej chłosty przy pręgierzu.
Mam nadzieję, że te potrzeby zostaną wzięte pod uwagę przy tworzeniu budżetu i planu rozwoju gminy na 2007 rok.
Z wyrazami szacunku

RAF


1119.Drodzy Parafianie oraz Entuzjaści Wolności Słowa i Dobrodziejstw Demokracji! Z lekkim poirytowaniem, acz także ze zrozumieniem, śledziło się w niedalekiej przeszłości na tym forum ożywione i nie zawsze prowadzone w tonie dyplomatycznym boje między zwolennikami różnych stron w lokalnych wyborach. Tego rodzaju rzeczy w demokracji to normalka; w Stanach nie takie pomyje, jakie zdarzało się obserwować na tej stronie, wylewane są w trakcie kampanii wyborczych. Ten aspekt funkcjonowania demokracji mamy więc w Filipowie opanowany wystarczająco dobrze. Dobrze byłoby jednak wziąć przykład z Zachodu w sprawie dalszych, powyborczych faz funkcjonowania tego relatywnie nowego na naszym podwórku systemu. Tak czy inaczej, zgodnie z wolą lub wbrew woli niektórych wyborców, większość zdecydowała się na jednego kandydata (pana Dykierta osobiście nie znam, lecz życzę mu, jako rodowity Filipowiak, jak największych sukcesów w pracy dla dobra naszego miasteczka i okolic). Na Zachodzie jest to moment, kiedy dokonuje się zakopania wyborczego toporka wojennego i przystępuje się do działania w nowych realiach. Z pewnymi wyjątkami, mniejszość, która "przegrała" wybory, respektuje wolę większości i uznaje niemiłego sobie wcześniej kandydata za osobę w pełni upoważnioną do sprawowania powierzonego mu urzędu czy funkcji. W Polsce, niestety, jakże często się zdarza, iż jeśli ktoś sam nie głosował na zwycięzcę, a zwłaszcza już, gdy był jego przeciwnikiem, nie poczuwa się do respektowania wyboru większości i nadal pozostaje w swej przedwyborczej niechęci do "pomazańca ludu". A to wszak anachronizm! Życzę wszystkim Filipowiakom - i tym, którzy stawiali na pana Koniecznego, i tym, którzy pragnęli wyboru pana Dykierta, czy też kogokolwiek innego - większej głębi myślenia i działania w tym względzie. I niech już wreszcie na tym forum pojawi się jakiś świeższy podmuch tego, co NIE wiąże się z lokalną polityką! Pozdrawiam Was serdecznie zza Atlantyku.